| Prokuratura i wojewoda badają sprawę |
| Środa, 28 Lipca 2010 12:09 |
Jan Trytko, Prokurator Rejonowy w Rawiczu podjął decyzję o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w sprawie sytuacji opisanej w poprzednim wydaniu naszego tygodnika.Przypomnijmy, że artykuł dotyczył wypadku nad zbiornikiem wodnym w Pakosławiu. Według ustaleń gazety, pogotowie ratunkowe czekało blisko kwadrans na potwierdzenie zdarzenia, choć straż pożarna potraktowała je poważnie i wysłała na miejsce dwa zastępy OSP. Zastrzeżenia pojawiły się także odnośnie dokumentacji medycznej, z której zdaniem zastępcy dyrektora ds. opieki zdrowotnej Jerzego Szubstarskiego wynika, iż trasę około 18 kilometrów, zespół pogotowia przejechał w czasie 7 minut (od szpitala do zbiornika wodnego w Pakosławiu). Teraz policja, na zlecenie prokuratury, zajmie wyjaśnianiem jak wyglądał przebieg informacji między służbami oraz dlaczego przy pierwszym powiadomieniu nie wysłano na miejsce pogotowia. Sprawę wyjaśnia także Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, który zarządza karetkami. (kac) Czytaj też: Dlaczego dyspozytor nie wysłał od razu karetki? Dodaj tę stronę do ulubionych: |


Jan Trytko, Prokurator Rejonowy w Rawiczu podjął decyzję o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w sprawie sytuacji opisanej w poprzednim wydaniu naszego tygodnika.









Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.